NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

10 myśli o najgorszym sorcie Polaków

Uwaga! Spoiler! Jeśli doczytacie do końca, dowiecie się jaki jest naprawdę najgorszy sort Polaków.

1. Nie czuję się „najgorszym sortem Polaków”. Moja samoocena nie jest zależna od opinii innych, szczególnie tych, którzy mnie nie znają. Nazwanie mnie „wirtuozem fortepianu” nie sprawi tego, że nauczę się grać. Nie spowoduje też, że uwierzę, że nim jestem.



2. Nie czuję się też „najlepszym sortem Polaków”. Miałem w swoim życiu trochę szczęścia, że urodziłem się i wychowałem w warunkach, które zapewniły mi jakiś start. Do wszystkiego co osiągnąłem później doszedłem ciężką pracą. Nie czyni mnie to lepszym.

3. Etykietka nie ma magicznej mocy. Nazwanie nieżyjącego już Andrzeja Leppera „mężem stanu” nie sprawi, że stanie się on kimś, kim nigdy nie był. W drugą stronę również to działa. Od nazwania „komunistą i złodziejem” nikt się nie staje taki.

4. Przyklejenie etykietki jest wygodne. W przeładowanym niepotrzebnymi informacjami świecie, pozwala szybko porządkować rzeczywistość. Nawet uwzględniając ryzyko pomyłki co jakiś czas – ta strategia się opłaca.

5. Mnóstwo osób poczuło się „najgorszym sortem Polaków”. Przykleiło sobie tę etykietkę tak naprawdę jako wyraz manifestacji przeciw rządom PiS. Opornik w klapie nie czynił z Ciebie radia.

6. Przeciwnicy „najgorszego sortu Polaków” z ogromną radością przyjęli fakt, że przeciwnicy polityczni podchwycili to hasło cyt. „nie sprawdzając, kogo tak naprawdę Prezes miał na myśli w swojej wypowiedzi”. W ten sposób do łatki „nsP” można dokleić etykietkę „ludzi nie potrafiących myśleć samodzielnie”.

7. Nie zmienia to jednak faktu, że Prezes kogoś tak nazwał. Nie była to jego jedyna wypowiedź, która kogoś obrażała. Jarosław Kaczyński jest w głębi bardzo nieszczęśliwym i zranionym człowiekiem, smutne, że musi kompensować swoje deficyty w ten sposób. Czysto po ludzku mu współczuję.

8. Zresztą nie tylko jemu. Polityka jest wielką piaskownicą, w której skrzywdzone dzieci obrażają się nawzajem i okładają łopatkami.

9. Nieważne kogo obrażała ta wypowiedź. Mnóstwo ludzi przykleiło sobie tę etykietkę jako swoją, nawet jeśli było to niezgodnie z intencją autora. Znakomita większość zapewne nie sprawdziła całego kontekstu, część świadomie go pominęła. Ale można też spojrzeć na szerszy kontekst wypowiedzi Prezesa i jego popleczników, którzy nie stronią od obrażania innych.

10. To, że krytykuję język Jarosława Kaczyńskiego, nie znaczy, że akceptuję język np. Stefana Niesiołowskiego. Tu można w zasadzie wstawić każde inne nazwisko.

A tu koszulka wymyślona przez Antka Goldsteina: „najgorszy sort Polaków”
Trwa ładowanie komentarzy...