NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Suplement Diety

Która to tabletka?
Która to tabletka? Pixabay
W sobotę trochę się skułem. No zdarza się. Jesteśmy dorośli i nie ma co owijać w bawełnę. Niedzielny poranek był ciężki. Zwlokłem się z łóżka do sklepu i miła Pani poleciła mi Mewa-stop – suplement diety, który miał wyciszyć tupot białych mew. Rzeczywiście pół godziny później żaden szmer nie rozwalał mi czaszki. Czułem jedynie nawracające uderzenia gorąca…

Wpadła sąsiadka. Przeczytała ulotkę Mewa-stopu i stało się jasne – skutek uboczny. Na szczęście znała tę przypadłość. Przyniosła mi HeatWave Blocker – suplement diety. Pomogło. Jak ręką odjął. Ale poczułem jak mnie wzdęło. Puchł mi brzuch, rozpiąłem pasek, a ona rzuciła wychodząc: „HWB czasem powoduje wzdęcia, ale przynajmniej nie ma tych fal gorąca”.
W szafce miałem suplement diety NoMoreFart. Pomógł. Tyle, że jak zawsze po nim zaczęła swędzieć mnie skóra. Normalnie to olewam, ale tym razem byłem umęczony dolegliwościami. Poszedłem do apteki na dole. Pani Magister poleciła mi takie czerwone tabletki na swędzenie. Nie pamiętam nazwy. Ale ponieważ powodowały zgagę, to kupiłem od razu Młot na Zgagę. Łyknąłem dwa suple i mogłem w spokoju pójść na zakupy.
Dobrze, że byłem akurat w centrum handlowym – zaczęły mi łzawić oczy. Pobiegłem do toalety i zdjąłem szkła kontaktowe. Na zmiętej karteczce przeczytałem, że to przez ten Młot. U optyka na szczęście mieli Argentina, Don’t Cry – suplement diety, który hamuje łzawienie.
Znowu wydawało się, że wszystko mam pod kontrolą. Dopóki nie zacząłem kaszleć na całe centrum handlowe. Nie mogłem przestać, zacząłem się krztusić. ADC obkurczyło mi śluzówkę. Na szczęście ktoś z przechodzących miał suplemet diety w spreju – ten co go reklamują. Psiknął mi kilka razy, złapałem oddech i powoli ruszyłem do domu. Ale to była długa droga…
Kiedy Straż Miejska wypisywała mi mandat „za oddawanie moczu w miejscu póblicznym" nie dałem rady. Na oczach strażników odlałem się jeszcze raz. To było silniejsze ode mnie. Nie mogłem wytrzymać parcia na pęcherz. Strażnik przekreślił „pińdziesiąt” i napisał „sto”. Ucieszył się, że to nawet prościej napisać, a ja pobiegłem do domu. Tuż przed blokiem musiałem jeszcze raz. Zdążyłem do apteki na rogu tuż przed zamknięciem.
Miła aptekarka z drugiej zmiany widząc jak przestępuję z nogi na nogę (znowu!!!) podała mi PeeControl 2.0. Połknąłem na wszelki wypadek dwie tabletki. Kiedy wybiegałem rzuciła na odchodnym jedno zdanie. Nie wiem czemu wydawało mi się jakby krzyczała mi do ucha przez dworcowy megafon: „Ale wie Pan, że ten suplement powoduje nadwrażliwość na dźwięki? Mamy Mewa-stop, który łagodzi te objawy…”
Trwa ładowanie komentarzy...